Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silva Rerum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silva Rerum. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 czerwca 2013

Silva rerum, odcinek 42. I koniec.

I tak kończy się drugi rozdział ze środka "Silva Rerum" - "Marzec" (czym miał być ten komiks piszę TUTAJ). Więcej nie ma. 

Kolejny na warsztacie miał być rozdział pierwszy - "Wrzesień". Miałam już całość storyboardu, miałam wykreślone wszystkie 20 stron ramek (świetnie się rysowało na ich odwrocie, nie powiem), miałam jeden kadr. 

Takie jest życie c'est la vie.

Dziękuję wszystkim za regularną lekturę, mam nadzieję, że się podobało, a sama jestem niezmiernie zadowolona, że nie kisiłam tego w szufladzie na pastwę rybików. 11 miesięcy regularnych aktualizacji i jeszcze w dodatku nauczyłam się trochę photoshopa robiąc te czarne ramki. Czegóż chcieć więcej.

niedziela, 28 kwietnia 2013

niedziela, 21 kwietnia 2013

Silva Rerum 34

Teraz skłaniam się bardziej ku stwierdzeniu Houellebecqua - "Wszystko może nas spotkać w życiu, przede wszystkim zaś nic".

niedziela, 31 marca 2013

Silva Rerum 31

W plastrowatych kawałkach na największym kadrze miały się znaleźć fragmenty komiksów, które robiłam na początku mojej "kariery" "rysowniczej".

niedziela, 17 marca 2013

Silva Rerum 29

 Rozdział drugi, "Marzec", strona pierwsza. Najmniej dynamicznie kopulujące psy w historii polskiego komiksu oraz portret sąsiadki z ówczesnej góry, która regularnie namawiała mnie na wspólny weekend dezynsekcji, aż w końcu obraziła się za wieczne unikanie tematu i przestała przyczłapywać do mnie w parku.

niedziela, 10 marca 2013

Silva Rerum 28 - koniec rozdziału pierwszego

Tadaaaaaaaam, w ten sposób kończy się rozdział "LUTY". W oryginalnej strukturze albumu byłby piąty w kolejności, dlatego niektóre fragmenty mogą być dziwne, np. nagle pojawiam się u Justyny, osoby nieznanej czytelnikowi - ale w zamierzeniu miała zostać przedstawiona wcześniej w części "LISTOPAD", poświęconej odbudowywaniu przyjaźni i znajomości po okresie zbytniego zamknięcia się w czterech ścianach związku. I tak dalej. W tym układzie nieznaczące są też moje bose stopy na ostatnim kadrze, a miały odsyłać do symbolicznego planu snu o plaży, przewijającego się przez cały komiks i zamykającego opowieść.

W przyszłym tygodniu zapraszam na pierwszą planszę rozdziału "MARZEC", jest krótszy (14 plansz), bo zaczęłam orientować się, że w takim rozdrobnieniu nie skończę "Silva Rerum" nigdy. Co więcej, miałam rację.

niedziela, 3 marca 2013

Silva Rerum 27

Pisząc ten komiks teraz, na pewno nie użyłabym sformułowania "urodzić się głupszym", tylko "zostać wychowanym na głupszą". 

Za tydzień ostatnia strona pierwszego rozdziału, zapraszam.

Pozostałe odcinki pod ikoną na pasku z prawej.

niedziela, 10 lutego 2013

Silva Rerum 24

Idealna plansza na tydzień, w którym będę miała lat 31, a jedyne, co mnie przy tej okazji boli, to kręgosłup.

niedziela, 3 lutego 2013

Silva Rerum 23

Wyjątkowo wrzucam w niedzielę wieczorem, jutro przychodzi Pan Cykliniarz i albo zrobi mi tu świetlistą posadzkę, albo wręcz przeciwnie. I kto wie, co wtedy będzie.

P.S. To najdokładniejsze ucho, jakie kiedykolwiek narysowałam. Nie było warto, wygląda jak u myszy z kreskówki.