
Unka snuje wizję dynastii Śpaślurów

TeO pilnuje porządku na chacie, a KRL martwi się tym, co zrobił przy stereo

Ystad uzupełnia fotorelację

"Obraz ten, to marzenie moich snów"
Komiksiki, komiksiki.
Ponieważ w zasadzie KRL
napisał większość rzeczy, które chciałam powiedzieć, szybkie wypunktowanie:
1. FANTASTYCZNA ORGANIZACJA, miło było czuć, że organizatorzy czuwają nad tym, żeby wszyscy byli wykarmieni (ekskluzywnym jedzeniem), napici i zadowoleni z życia. Już w tym roku BFK było pod tym względem lepsze od warszawskiego festiwalu, spodziewam się więc, że w następnych sezonach będzie to prawdziwy killer wśród komiksowych imprez.
2. Towarzystwo z kolonii w naszym miluchnym hostelu niedaleko centrum - kto przeżył, ten wie, a kto nie wie, kto siedzi w końcu korytarza przy pizzerii Królewska i oferuje niezłe role, niech żałuje. Mam nadzieję, że w październiku wszyscy spotkamy się w Łodzi.
Dobrze było też usłyszeć kilka pochwał dotyczących moich komiksów, czuję się teraz niesamowicie zmotywowana do dalszej pracy, jak tylko uporam się ze skumulowanym kacem.
EDIT:
Kolejne relacje u
Jaszcza,
Unki,
Mateusza Skutnika,
Tomka,
Daniela,
Wojtka,
Arcza,
Mirzki