wtorek, 30 czerwca 2009

Pamiątka z Gdańska



Etykieta z jednego z kwartetu kultowych napojów:
Orange Gass
Lemon Gass
Smith Cola
Ziomal Żołądkowy
Tymczasem kończę wspominki i biorę się do pracy, w najbliższym czasie cztery plansze o proszonej kolacji.

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Pasek



Przypomniałam sobie, że blog nie digart, więc mogę publikować więcej niż jedną rzecz dziennie. Oto mój pasek w pomorskich klimatach, który nie wygrał, ale jakoś nie miałam czasu ani ochoty się tym martwić.

Fotorelacja z BFK


Unka snuje wizję dynastii Śpaślurów



TeO pilnuje porządku na chacie, a KRL martwi się tym, co zrobił przy stereo



Ystad uzupełnia fotorelację




"Obraz ten, to marzenie moich snów"


Komiksiki, komiksiki.
Ponieważ w zasadzie KRL napisał większość rzeczy, które chciałam powiedzieć, szybkie wypunktowanie:
1. FANTASTYCZNA ORGANIZACJA, miło było czuć, że organizatorzy czuwają nad tym, żeby wszyscy byli wykarmieni (ekskluzywnym jedzeniem), napici i zadowoleni z życia. Już w tym roku BFK było pod tym względem lepsze od warszawskiego festiwalu, spodziewam się więc, że w następnych sezonach będzie to prawdziwy killer wśród komiksowych imprez.
2. Towarzystwo z kolonii w naszym miluchnym hostelu niedaleko centrum - kto przeżył, ten wie, a kto nie wie, kto siedzi w końcu korytarza przy pizzerii Królewska i oferuje niezłe role, niech żałuje. Mam nadzieję, że w październiku wszyscy spotkamy się w Łodzi.
Dobrze było też usłyszeć kilka pochwał dotyczących moich komiksów, czuję się teraz niesamowicie zmotywowana do dalszej pracy, jak tylko uporam się ze skumulowanym kacem.

EDIT:
Kolejne relacje u Jaszcza, Unki, Mateusza Skutnika, Tomka, Daniela, Wojtka, Arcza, Mirzki

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Manic Monday



Świadoma praw i obowiązków nadal promuję BFK. Odjeżdżamy z Warszawy w piątek, pociągiem "Słoneczny", po stosownym czasie wysiadamy w Gdańsku, a tam już same atrakcje, z których najbardziej cieszy mnie możliwość udania się na warsztaty rysunkowe prowadzone przez Jacka Frąsia. Spodziewam się sporządzić pod ich wpływem co najmniej drugie "Glinno", albo "Gummo".
Tymczasem zrobiłam szkice do mojej wolności solidarności, teraz sto godzin tuszowania i... I nie wiem co. W sierpniu wrzucę na bloga.

piątek, 19 czerwca 2009

Call any vegetable



Wczoraj obudziłam się o 22 i pomyślałam, że skoro zazwyczaj mam siłę łazić po barach do rana, ta sama moc powinna pozwolić mi narysować komiks w godzinach nocnych. Okazało się to prawdą. Przy okazji wyhodowałam lepiej podkrążone oczy niż kiedykolwiek.
Weekend spędzę pracując nad moją wolnością i solidarnością, a także oglądając fajerwerki.

A tu ścieżka dżwiękowa

Zawsze na widok stoiska z warzywami coś mi się przełącza w głowie i muszę je kupić, wszystkie.

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Kid A



Pozdrowienia dla Jakuba Zgierskiego, z którym odbyłam powyższą rozmowę, tutaj odrobinę stuningowaną na potrzeby komiksu (przy czym zaznaczam, że osoba na rysunkach Jakubem nie jest - zapomniałam ściągnąć zdjęcia, a z głowy potrafię narysować tylko siebie).

Jak widać, mam nową fryzurę, wyglądam jak połączenie czeskiego piłkarza z kakadu.

piątek, 12 czerwca 2009

Gimme some fish



Właśnie zakończyłam pracę nad paskiem w pomorskich klimatach, a przynajmniej taką mam nadzieję (nauka dla żuka: następnym razem zastosuj się do kryteriów konkursu, tzn. rysuj w prawidłowych wymiarach, oszczędzi ci to wieeeeele czasu). Jak zwykle szkice okazały się lepsze od wersji finałowej.
Teraz jadę za miasto, knuć i rysować.

poniedziałek, 8 czerwca 2009

The sound of silence




Komiks dedykowany mojej siostrze Urszuli, towarzyszce wielu upiornych nocy w Mińsku Mazowieckim (szczególnie tej, kiedy obudziła mnie o 4 rano cichym "- Olga...", a co nastąpiło, niech pozostanie tajemnicą).

Absurdalne onomatopeje zapożyczone z Motywu Drogi, a niektóre własne.

Żądam czerwcowych upałów.

EDIT: nie mam pojęcia, czemu taki mały ten komiks po kliknięciu w obrazek, lepsza wersja tutaj

Bałtycki Festiwal Komiksu

W dniu dzisiejszym oficjalnie polecam Bałtycki Festiwal Komiksu, który przyjemnie wypełnia lukę między WSK a MFKiG.
Z tego, co wiem, będę tam ja, będzie Asu z ekipą i tajemniczym projektem, do ogarnięcia pozostaje tylko skomplikowana kwestia noclegu. Najwyżej będę spała na plaży jak "Wniebowzięci". Czasami człowiek musi sobie polatać.
Festiwalowi towarzyszy konkurs na pasek komiksowy promujący Pomorze. Właśnie zabieram się za jego wytworzenie, niestety regulamin nie pozwala go tu zaprezentować, więc wrzucę go dopiero jak przegram.

piątek, 5 czerwca 2009

Brrrrr...



Trzeci rebus na Motyw, jeżeli znacie odpowiedź, to ją tam umieśćcie, a w ogóle to mam gorączkę, zimno mi, a to nieomylne znaki, że umrę (tak zawsze mówią w filmach: - Zimno mi... i koniec), podobnie jak Carradine.

czwartek, 4 czerwca 2009

Memento mori



To urocze ogłoszenie znalazłam wczoraj podczas nocnej psiej rundki w parku, przyszpilone do kasztanowca.
Jak tylko odmarznę i się nieco odkarmię, zaprezentuję komiks o dźwiękach, zapewne w poniedziałek.

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Dizajn days




Starcie tytanów - wstrętny Bałkanin z etykiety jogurtu i najdziwniejsza tablica informacyjna ostatniego miesiąca.

To był maj



Głęboki, filozoficzny komiks.
Np. uwielbiam prawie zasnąć z głową w kebabie/falafelu i wracać do domu o piątej rano, i okłamywać mieszkańców Pragi wyłudzając od nich papierosy Mocne na Zamkowym, ale jednak to niezdrowo (pozdrawiam Asu, Jaszcza i Gonza).
Morał jest taki, że jak tylko będę miała okazję, zrobię dokładnie to samo.
Przy okazji, wymyśliłam wczoraj siedem scenariuszy, szukam bogatego sponsora, dzięki któremu rzucę pracę i oddam się (rysowaniu).
A, i kończę chyba z kolorowymi komiksami. Z kolorami mi jakoś nie do twarzy w tych dniach.