piątek, 4 września 2009

Spirala



Po epickiej porażce, której doznałam na polu "Komiks na MFK" prezentuję tę oto skromną planszę przedstawiającą mój standardowy proces myślowy, a także mój standardowy nawyk zapominania o wyjęciu ubrań z pralki.

Nic więcej nie napiszę, gdyż muszę symultanicznie wyszykować się na wesele, gdzie będę stanowić godne tło dla Daniela(przynajmniej taki mam zamiar), oraz na działkę do Jacka, pożegnać sezon w towarzystwie komiksiarzy i kiszonki.

2 komentarze:

  1. kreskówki się same nie obejrzą..
    komiksy się same nie narysują..

    OdpowiedzUsuń